Panasonic prezentuje nowy model kompktu Lumix TZ sygnowany numerem 7

Nowy TZ-7

Nowy TZ-7

Seria Lumix TZ zawsze cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem klientów oraz uznaniem recenzentów. Jest to linia bardzo udanych konstrukcji łącząca w sobie prostotę obsługi i ogromne możliwości. Nie bez znaczenia są małe wymiary, aparaty te charakteryzuje prawdziwa “kompaktowowść” wymiarów. Wyłączony aparat bez trudu mieści się w dowolnej kieszeni, co umożliwia między innymi obiektyw, który w pozycji off całkowicie chowa się w obudowie. TZ-7 posiada aż 12x krotny zoom optyczny, kiedy porównać wymiary Lumixa Fz-8 który posiada taki sam zoom to zaczynamy sobie zdawać sprawę z postępów w dziedzinie miniaturyzacji. Firma Panasonic daje nam do dyspozycji 3″ calowy ekran o wyróżniającej się rozdzielczości 460.000 pixl. To co jest niepowtarzalnym atutem opisywanej konstrukcji to bardzo szeroki kąt obiektywu, możemy robić zdjęcia z ogniskową będącą ekwiwalentem 25mm. Rozdzielczość matrycy wynosi 10 mega pikseli. Zaimplementowana funkcja iA (Inteligent Auto) sama wybierze za nas nastawy nie tylko poprawne do warunków oświetleniowych, gdyż to jest oczywiście podstawową funkcją każdego aparatu, ale również rozpozna i dostosuje ustawienia do rodzaju sceny w jakiej się znajdujemy. Ciekawym gadżetem jest funkcja pamięci twarzy, która rozpoznaje osoby, które były już fotografowane. Lumix ten jest w stanie wyświetlić jej imię, jeżeli właściciel aparatu wprowadził je do pamięci aparatu. Zawsze byłem zdania, że aparat to nie kamera i jako drugorzędną sprawę traktowałem możliwość nagrywania nim filmów, tu jednak warto podkreślić, że jesteśmy w stanie uzyskać filmy w jakości HD. Minusem jest dość ciemny obiektyw f/3.3 – 4.9, ale skoro producentem jest Leica to prawdopodobnie stosunek rozmiarów do możliwości nie pozwalał na uzyskanie korzystniejszej jasności optyki bez astronomicznego windowania kosztów. Cena jeszcze nie jest znana.

Zaimplementowana funkcja iA (Inteligent Auto) sama wybierze za nas nastawy nie tylko poprawne do warunków oświetleniowych, gdyż to jest oczywiście podstawową funkcją każdego aparatu, ale również rozpozna i dostosuje ustawienia do rodzaju sceny w jakiej się znajdujemy. Ciekawym gadżetem jest funkcja pamięci twarzy, która rozpoznaje osoby, które były już fotografowane. Lumix ten jest w stanie wyświetlić jej imię, jeżeli właściciel aparatu wprowadził je do pamięci aparatu. Zawsze byłem zdania, że aparat to nie kamera i jako drugorzędną sprawę traktowałem możliwość nagrywania nim filmów, tu jednak warto podkreślić, że jesteśmy w stanie uzyskać filmy w jakości HD. Minusem jest dość ciemny obiektyw f/3.3 – 4.9, ale skoro producentem jest Leica to prawdopodobnie stosunek rozmiarów do możliwości nie pozwalał na uzyskanie korzystniejszej jasności optyki bez astronomicznego windowania kosztów. Na pewno Lumix TZ-7 jest ewidentnym progresem w stosunki do np. opisywanego przez nas leciwego już modelu TZ-3 .Cena jeszcze nie jest znana.

tz7
tz7

Źródło: Panasonic oraz własne