Protoplasta D3000 i D5000 ma już 30 lat

Nikon EM 1979 rok

Nikon EM 1979 rok

Ponad ćwierć wieku temu świat fotografii wyglądał znacznie inaczej. Nie
było kręcenia filmów w HD, geotagowania czy (kto by pomyślał!) nawet możliwości
kadrowania w trybie Live View. Niemniej jednak to właśnie 30 lat temu zaczęła
się historia pewnych lustrzanek, które dziś mają te wszystkie funkcje. Mowa
o lustrzankach formatu DX – D3000 i D5000 czyli propozycjach nikona dla zaczynających
przygodę z fotografią. W tym roku 30 urodziny obchodzi model EM uważany za
ich protoplastę.

Nikon EM
Pod koniec lat osiemdziesiątych w ofercie japońskiego producenta brakowało
tanich aparatów dla przeciętnego użytkownika. Można było kupić bardzo
drogiego nikona F2, również nietanie modele FE i FM albo stosunkowo leciwe jak
na tamte czasy Nikkormaty FT-2 i FT-3. W 1979 postanowiono dodać do oferty nowy
model mający na celu zaspokojenie potrzeb tych wszystkich, którzy chcieli
fotografować, ale nie koniecznie byli skłonni do płacenia za sprzęt dla
profesjonalistów. Rozwiązaniem okazała się lustrzanka EM, której nazwę tłumaczono
jako Easy Mode. Aparat miał wszystko to czego w tamtych czasach można było
oczekiwać od mniej zaawansowanego korpusu. Był prosty, tani, a także ok. 120
gram lżejszy od wcześniejszych modeli (jego masa wynosiła 420g). Posiadacze aparatu Nikon EM mogli regulować tylko czas mechaniczny 1/90s,
czas “B”, preselekcję przesłony i za pomocą specjalnego guzika prześwietlenie
o 1,5 EV. Prosta i tania lustrzanka będąca wówczas tym czym teraz dla nas są
modele D3000 i D5000 nie mogła odnieść pełnego sukcesu bez dedykowanej linii
obiektywów. Podobnie jak w przypadku nazwy aparatu, która nie nawiązywała do
starszych modeli i obiektywom wymyślono całkiem nową nazwę. Zamiast Nikkor
nazwano je Nikon Series E. W nowo powstałej rodzinie było 8 szkieł z czego 5 stałoogniskowych
i 3 zmiennoogniskowe. W celu stworzenia kompletnego systemu wyprodukowano
jeszcze motor drive MD-E i lampe błyskową SB-E.

źródło: Nikon