Recenzja Nikona D5000 z obiektywem 18-55 VR

Zgrabny i funkcjonalny

Zgrabny i funkcjonalny

Rosnące zainteresowanie cyfrowymi lustrzankami przyczyniło się do
powstania wielu aparatów, które trudno umiejscowić w znanych segmentach rynku
fotograficznego. Są
to modele często adresowane do osób, które z fotografowaniem dopiero zaczynają
lub po długim okresie pstrykania zaawansowanym kompaktem poczuły, że muszą
mieć coś bardziej ambitnego. W tym rynkowym galimatiasie widać jeden
wyraźny trend. Coraz więcej osób chce je mieć uproszczone lustrzanki, i co raz więcej producentów
je wytwarza. Mniejsze, lżejsze, bardziej sympatyczne w codziennej obsłudze i
przede wszystkim tańsze aparaty dla fotoamatorów to propozycje, obok których
nie można przejść obojętnie. Dziś pokażemy Wam przedstawiciela tej
koncepcji z pod znaku Nikon, który naszym zdaniem jest aparatem mogącym z
powodzeniem zaspokoić nawet potrzeby osoby fotografującej zawodowo.

Następca D60?

Zwykle jeżeli aparat ma nazwę składającą się z trzech cyfr, a większość
modeli w gamie jego producenta z dwóch to oznacza to że mamy do czynienia z
jakąś okrojoną wersją. Co jednak gdy zamiast trzech cyfr mamy cztery? Może
to całkiem nowy rozdział, a może nowe nazewnictwo. Jakkolwiek by tego nie
interpretować nowy D5000 jest aparatem pozycjonowanym gdzieś pomiędzy D60 a
D90. Co najważniejsze nie zastępuje on D60, którego cały czas będziemy
mogli znaleźć na sklepowych półkach choć w kilku całkiem istotnych
kwestiach bije go na głowę.

Trochę cięższy od D60 ale za to znacznie bardziej rozbudowany

D5000 to odpowiedź nikona na obowiązujące trendy. Aparat ma bardziej
kompaktowy styl co w cale nie oznacza, że stracił na wysokiej jakości
wykonania reprezentowanej przez swoją markę. Jest zwarty i solidny choć w
kwestii samego chwytu oczekiwalibyśmy od niego aby miał trochę bardziej wysunięty
grip. No cóż albo mamy zgrabne rozmiary albo wystające elementy, za które możemy
trzymać aparat. Na obudowie znajdziemy chyba każdy typ złącza jaki powinien
znaleźć się na nowoczesnym aparacie fotograficznym. Jest USB 2.0 do
komunikacji z komputerem, wyjście telewizyjne, wyjście HDMI dla urządzeń obsługujących
wysoką rozdzielczość i terminal do podłączenia zewnętrznego odbiornika GPS
gdybyśmy zechcieli opisać nasze zdjęcia współrzędnymi geograficznymi. Zdjęcia
i filmy zrobione D5000 zapisujemy na kartach SD lub SDHC, które spoczywają w
slocie zabezpieczonym na tyle solidnie, że podobnie jak w przypadku pozostałych
gniazd nie musimy obawiać się o kurz czy brud.

D5000 - Przyjazny interfejs użytkownika

Aparat po włączeniu skupia uwagę graficznymi podpowiedziami w kwestii np.
ustawienia przesłony lub migawki i mnóstwem opisanych za pomocą obrazków
gotowych trybów, po których nawet trzymający pierwszy raz w ręce D5000 użytkownik
będzie poruszał się z łatwością. To co można powiedzieć o interfejsie
nowego nikona to, że jest z pewnością intuicyjny. Producentowi przyświecał
za pewne cel stworzenia aparatu prostego i wygodnego w obsłudze co oprócz
atrakcyjnie wyglądającego menu potwierdza odchylany, jasny wyświetlacz.
Ekranik LCD o przekątnej 2,7″ tworzy 230 000 punktów co wystarcza do
wiarygodnego odzwierciedlania barw i szczegółów w kadrze choć wydaje się być
wynikiem skromnym w obliczu 920 000 punktów jakie oferuje wyświetlacz D90. Można
by szukać jego wady w tym, że punkt podparcia względem, którego wyświetlacz
się obraca umiejscowiono na dolnej krawędzi aparatu co może być uciążliwe gdy próbujemy zrobić zdjęcie używając za statyw
np. murku. My jednak nie podążamy tym tropem i wyświetlacz nowego D5000
uznajemy za bardzo udany. Więcej
zdjęć tego elementu znajdziesz w naszym pierwszym materiale poświęconym
D5000.

Zestaw

Nikon D5000 sprzedawany jest na naszym rynku w czterech konfiguracjach (D5000
18-55VR Kit, D5000 18-55 II Kit, D5000 18-105VR Kit i D5000 18-55VR + 55-200VR
Kit). W nasze ręce trafił zestaw z obiektywem 18-55 VR, który jak to
zwykle bywa w takich przypadkach ogranicza możliwości aparatu. Pierwszą
dyskusyjną kwestią jest sprawa zamontowania silnika autofokusa. D5000 jest
aparatem, w którego body takiego silnika nie znajdziemy, w związku z tym jesteśmy
skazani na obiektywy z wbudowanym AF. Przeciwnicy tego rozwiązania mówią o wyższych
cenach obiektywów z autofokusem, zwolennicy zaś o szybszym łapaniu ostrości
przez aparaty z AF w obiektywie. Dla nas usytuowanie silnika AF pozostaje bez
znaczenia w związku z tym skupiamy się na innych cechach obiektywu. Już po
pierwszym kontakcie można było wyczuć, że nie porusza się on z gracją godną
najlepszych obiektywów Made in Japan. Mimo to reguluje się go dość
precyzyjnie i bez żadnych luzów. Praca jest jednostajna i można powiedzieć
przyjemna  choć uwagę zwraca fakt, że w trakcie regulacji ostrości
porusza się oprawka obiektywu, do której zwykle montuje się filtry. Cecha ta
może okazać się problematyczna gdy korzystamy z filtra polaryzacyjnego. Wówczas
obracana oprawka może sprawić, że to co miało filtrować w pionie, filtruje
w poziomie.

Zdjęcie w pełnym rozmiarze dostępne w galerii

Po zapoznaniu się z obiektywem byliśmy bardzo ciekawi czy cierpi on na aberrację
chromatyczną. Szybko więc skierowaliśmy aparat w stronę liści drzew szumiących
na tle jasnego nieba. Po wykonaniu kilku zdjęć zauważyliśmy, że zjawisko to
w D5000 najzwyczajniej w świcie nie zachodzi. Aberracja zwróciła naszą uwagę
m.in. dlatego, że Nikon wyposażył D5000 w system redukowania tego zjawiska,
co jak pokazały nasze próby dało stu procentowe efekty.

Wścibski tester zapewne zwróciłby uwagę na kwestię zniekształceń (tzw.
baryłkowych i poduszkowych) jakie można w pewnych warunkowych zaobserwować.
Naszym zdaniem 18 – 55 VR załączony do Nikona D5000 to po prostu zwykła,
podstawowa optyka, od której nie można wymagać zbyt wiele.

Fotografowanie

Jedną z podstawowych cech modelu D5000 jest 11-punktowy autofokus żywcem
przeniesiony z D90. Głównym dobrodziejstwem jakie płynie z jego zastosowania
jest możliwość śledzenia ostrości wybranych obiektów. Wbrew temu co
sugerowałaby logika system ten nie służy do utrzymywania ostrości na uciekających
rowerzystach czy odlatujących ptakach, a raczej do utrzymywnia AF na obiekcie,
który chcemy sfotografować ale czekamy aż kadr oczyści się z niechcianych
gości. Fotografowanie ułatwia system Live View realizowany na wspominanym wcześniej
ruchomym wyświetlaczu, który
zapewnia wiarygodny podgląd wszystkich parametrów za wyjątkiem głębi ostrości.
Aparat reaguje bardzo szybko na wszelkie polecenia, a wydajny, 12 bitowy
procesor Expeed nie każe nam długo czekać na efekty naszego pstrykania.

Podpowiedzi i wskazówki na 2,7 calowym ruchomym wyświetlaczu

D5000 daje nam także dostęp do funkcji o nazwie “Bracketing”. Dzięki
niej aparat wykonuje kilka zdjęć w krótkiej serii różniących się jasnością.
Opcja ta występowała już w sąsiadujących modelach nikona i sprawdzała się
zawsze gdy chcieliśmy sfotografować coś co za chwilę mogło być już nie
dostępne, a nie mieliśmy pewności co do prawidłowego ustawienia ekspozycji.
Naciśnięcie spustu migawki nie musi wcale oznaczać końca zabawy ze zdjęciem.
D5000 podobnie jak mający premierę w podobnym okresie Olympus
E-620 dysponuje szeregiem “upiększaczy”, którymi możemy poprawić
zdjęcie przed przeniesieniem go do komputera. Nikon ma zaimplementowane mnóstwo
ciekawych opcji w menu retuszu, dzięki którym możemy  wykasować efekt
czerwonych oczu czy załączyć efekt “rybiego oka”. Korzystając z
tych udogodnień nie można oprzeć się wrażeniu, że D5000 to oprócz całkiem
dobrego aparatu sympatyczna zabawka.

Podpunkt fotografowania Nikonem D5000 należy skwitować dużym plusem.
Aparat jest przyjemny w obsłudze i robi ładne zdjęcia.

Filmowanie

Ta występująca w coraz większej ilości aparatów możliwość cały czas
wzbudza mnóstwo emocji. Kręcenie filmów w formacie 16:9, rozdzielczości HD i
z prędkością 24 klatek na sekundę to funkcjonalność, dla której możemy znaleźć
wiele mniej lub bardziej poważnych zastosowań. Naszym zdaniem to na co należy
zwrócić szczególną uwagę w filmach nagranych D5000 to fakt, że zapisywane
są one w pliku .AVI dającym się odtworzyć bez żadnych problemów na każdym
komputerze z systemem Windows XP lub nowszym. Mówimy o tym dlatego, że niektóre
aparaty, takie jak choćby testowany ostatnio Canon
SX200IS, filmy HD zapisują
w formatach wymagających od nas dodatkowego oprogramowania. D5000 pozwala nam
na cieszenie się filmem tuż po podłączeniu go do komputera lub telewizora HD
(poprzez HDMI). To co
nam osobiście nie spodobało się, trybie kręcenia filmów nowym nikonem to
fakt, że mimo włączonego autofokusa aparat nie ustawiał ostrości w trakcie nagrywania.
Trudno powiedzieć czy to na skutek urody naszego egzemplarza, bądź nie dość
wnikliwego wertowania menu byliśmy skazani na ręczne regulowanie ostrości.
Niemniej jednak filmy HD (z dźwiękiem mono) to mocna strona nowej lustrzanki.

Podsumowując Nikon D5000 to bardzo udany aparat dysponujący chyba każdą
nowinką jaka powinna znaleźć się w nowoczesnej lustrzance. Jest on propozycją
idealną dla osób, które zwlekały z zakupem D60, a D90 wydał im się zbyt
drogi. Nowy aparat Nikona dziedziczy wiele funkcjonalności po swoim droższym
krewniaku, zachowując przy tym rozmiary niewiele większe od skromniejszego
D60. Wady aparatu jakich doszukaliśmy się w trakcie testu głównie dotyczyły
uroków seryjnego obiektywu. Jak to zwykle bywa w tych sytuacjach nie pozwalał
on ambitnej lustrzance na rozwinięcie skrzydeł.

zobacz
specyfikację techniczną Nikona D5000 >>