Sensory BSI – Przyszłość fotografii cyfrowej?

BSI i FSI - różnica prosta, a ile wnosząca

BSI i FSI – różnica prosta, a ile wnosząca

Grono producentów ogłaszających gotowość do wytwarzania matryc z
sensorem BSI stale się rozrasta. Eksperci uważają, że Back-Side Illumination
ułatwi jeszcze bardziej konstruowanie urządzeń przenośnych rejestrujących
obrazy w wysokiej rozdzielczości, a jakość tych obrazów będzie jeszcze
lepsza. Pierwszą firmą, która uporała się z tematem wysokich kosztów
produkcji sensora, którego konstrukcja ogólnie mówiąc jest odwrotna do
konstrukcji obecnie stosowanych sensorów FSI (Front-Side Illumination) było
OmniVision.

Korporacja z Santa Clara w Kalifornii ogłosiła, że jest gotowa wytwarzać
matryce w technologii, która zakłada osadzenie płytki krzemowej tuż pod
filtrem barw podstawowych, a nie na samym dole jak to ma miejsce w FSI. Nowa
koncepcja ma pomóc w uzyskaniu wyższej wydajności matryc i tak np. w
przypadku produktu OmniVision z pikselem o wielkości 1,4 mikrona jest to wynik
lepszy niż w klasycznym FSI, które ma 1,75 mikrona.

Za firmą OmniVision wyruszyli następni w tym także Sony, które
poinformowało, że jego nowa matryca o wielkości 5 megapikseli ma rejestrować
obraz z prędkością 60 klatek na sekundę. Sensory Sony ma także mieć o 6dB
większą czułość i o 2dB niższy poziom szumów.

W podobnym tonie wyraził się Samsung. Koreańczycy nie podali do oficjalnej
wiadomości co prawda jakie parametry mają ich prototypy, ale powiedzieli, że
okiełznali te technologię do tego stopnia, że matryce BSI trafią do aparatów
już w przyszłym roku.

Ostatnim producentem, który dodał coś od siebie w kwestii wytwarzania
sensorów nowego typu jest Toshiba. Firma ta przyznaje się do stworzenia
matrycy o rozdzielczości 14,6 megapiksela (fizyczna wielkość ma wielkość
1/2,3 cala) i rozmiarze piksela 1,4 mikrona. Podobnie jak w przypadku Sony
Toshiba mówi, że jej sensor pozwoli na rejestrowanie obrazów HD 720p i Full
HD 1080p z prędkością do 60 klatek na sekundę. Zamiarem producenta jest wdrożenie
matryc z nowymi sensorami do aparatów kompaktowych, telefonów komórkowych i
kamer już w przyszłym roku.

Jak widać w fotografii cyfrowej jest jeszcze miejsce na bardzo innowacyjne
modernizacje i to na poziomie samego sensora. Ogółem rzecz ujmując jest na co
czekać – matryce z sensorami BSI mają oferować dużo wyższą czułość przy
niższym poziomie szumów – kto wie może wyeliminują one z testów aparatów
rubrykę poświęconą mierzeniu poziomu szumów?

, Toshiba,
techon.nikkeibp.co.jp