Uznany i wciąż pożądany – Panasonic Lumix TZ-3

Super-zoom produkcji Panasonic

Super-zoom produkcji Panasonic

Istnieją takie aparaty, które nawet w obiegowej opinii są uznawane za wyjątkowo udane modele. Kiedy spytamy laika o radę w wyborze aparatu zazwyczaj słyszymy stały zestaw modeli, który wypada niczym as z rękawa. Do takich porad podchodzimy dość ostrożnie i słusznie. Dziś jednak przyszedł czas, aby zweryfikować jedną z takich opinii. Czy rzeczywiście Panasonic Lumix tz-3 jest tak dobrym aparatem ? Nie jesteście jedynymi ciekawymi odpowiedzi na to pytanie, Google pokazuję blisko milion zapytań na ten temat…

Pierwsze wrażenie

Opisywany Lumix w rękach sprawia bardzo solidne wrażenie.
Materiały z których został wykonany są bardzo dobrej jakości.
Głównie jest to wytrzymały plastik, jednak użyty został również
metal, który stanowi budulec obudowy obiektywu oraz górnej
listwy na której umieszczone są przyciski migawki, zoomu i
obrotowe pokrętło funkcji. Całość jest spasowana niezwykle
precyzyjnie, nie widać żadnych nierówności, szczelin czy luzów.
Jestem przekonany, że każdy kto będzie miał możliwość choćby
tylko przez chwilę potrzymania w ręce TZ-3 będzie mile
zaskoczony jakością wykonania. Niestety zazwyczaj za solidnością
wykonania idzie wzrost wagi, jest to nieodłączne – choć
jestem więcej niż pewien, że za jakiś czas doczekamy się „gadżeciarskiej”
carbonowej obudowy w jakimś cyfrowym kompakcie, no ale skupmy się
na teraźniejszości. TZ-3 waży prawie 300g, lwią część z
tego można przypisać obiektywowi. Ten w pozycji OFF chowa się
całkowicie. Ogólnie rzecz biorąc aparat ma bardzo smukły
kształt, bez problemu zmieści się w kieszeni, nawet w futerale.
TZ-3 trzyma się w rękach bardzo dobrze, choć zauważyłem u
siebie tendencję do delikatnego podtrzymywania aparatu drugą ręką
w czasie robienia zdjęć – może to jednak wynikać nie tyle z
wago co mojego przyzwyczajenia do lustrzanek.

Co na pokładzie

Opisywany Lumix posiada 7.2 mega pikselową matrycę CCD co
pozwala na wykonywanie zdjęć w rozdzielczości 3072 x 2304. W
epoce wyścigu o rozdzielczość wartość ta trochę odstaje od
standardu, który pomału plasuję się w okolicach 9 – 10 mega
pixeli. Jednak pamiętajmy iż aparat miał premierę blisko 2
lata temu. Obiektyw dla TZ-3 wykonała Leica, posiada on 10x
krotny zoom optyczny, co uważam za mistrzowskie osiągnięcie w
porównaniu do jego rozmiarów. Zastrzeżenia może budzić jasność
tego „szkła”f/3.3 na tak zwanym krótkim końcu (czyli bez
zooma) – wynik przeciętny. Podsumowując, obiektyw
zaimplementowany w TZ-3 jest wysokiej jakości, ma bardzo dobre właściwości
optyczne jak na realia aparatu kompaktowego. Bardzo użyteczna do
zdjęć krajobrazów jest najkrótsza ogniskowa 28mm, która
zapewni nam szerokie pole widzenia.

TZ-3 posiada optyczną stabilizację obrazu Mega O.I.S, która
rzeczywiście pomaga nam w uzyskaniu nieporuszonych zdjęć co
potwierdzają testy, nie jest to jedynie chwyt marketingowy. Trzy
calowy ekran o rozdzielczości 230.000 pikseli, sprawia bardzo
dobre wrażenie, jest bardzo jasny i umożliwia robienie zdjęć
nawet w ostrym słońcu – co ważne, gdyż aparat nie posiada
wizjera. Niestety istnieje zauważalne opóźnienie podglądu
kadru na ekranie, zwłaszcza przy słabym świetle – kompensuje
tą wadę ogólna szybkość działania aparatu, zarówno czas włączenia
jak i opóźnienia po naciśnięciu migawki jest mały.

Lumix TZ-3 zapewnia prostotę obsługi, nie jest w
najmniejszym stopniu skomplikowany. Jedyne co może irytować to
iż podgląd zdjęć nie posiada własnego przycisku, a jest
umieszczony na pokrętle funkcyjnym. W skutek tego, aby obejrzeć
zdjęcia trzeba się przełączyć z obecnie używanego trybu do
opcji „podgląd”, dość irytujące na początku – jednak
jak wszystko co nowe to kwestia przyzwyczajenia. Osoba
zaznajomiona z fotografią, raczej nie znajdzie dla siebie zbyt
dużo ustawień własnych. Ograniczają się one do takich jak
opcji jak balans bieli czy czułość ISO.

Zdjęcia wykonane tz-3 są wysokiej jakości, kolorystyka,
kontrast są bardzo dobre, również automatyczna ekspozycja nie
zawodzi. Problemem może być jedynie czułość, która powyżej
ISO 400 dość mocno zanieczyszcza obraz szumem. Zaimplementowana
redukcja szumu niestety powoduje widoczną utratę szczegółowości
zdjęcia. Pamiętajmy jednak, że przeciętny użytkownik przez
90% czasu używa podstawowej, niskiej czułości.

Podsumowując

Panasonic Lumix TZ-3 to bardzo dobry aparat, stosunek ceny do
jakości jest wyśmienity. Solidność konstrukcji, jakość zdjęć
zadowoli każdego fotoamatora. Polecam tą cyfrówkę, dosłownie
każdemu, kto zastanawia się nad kupnem kompaktu. Jego Super
zoom, może przydać się w każdej sytuacji, a nie wpływa on
znacząco na gabaryty aparatu jak to jest w przypadku np. serii
FZ. Dodatkowym atutem jest to, że decydując się na TZ-3 może
nam zostać w kieszeni parę złotych, które trzeba by wydać na
aparat konkurencji o podobnych parametrach.