Wypasione kompakty Sony – Cyber-Shot TX1 i WX1

Nowe Sony WX1 i TX1

Nowe Sony WX1 i TX1

Te dwa nowe aparaty Sony mają podobno w sobie pełen przekrój najnowszych
rozwiązań technologicznych jakimi dysponowała firma. Bardzo ciekawie
przedstawia się Party-Shot – podstawka, która sama robi zdjęcia.
Zobaczmy więc, co takiego w nich siedzi – oto Sony Cyber-Shot TX1 oraz
WX1.

Na pokładzie znajdziecie matrycę Exmor R CMOS o
rozdzielczości 10,2 megapiksela wspomaganą procesorem obrazu
BOINZ. Mają one możliwość robienia niezłych zdjęć, nawet w trudnych
warunkach oświetleniowych, nagrywania filmów w rozdzielczości HD (720p,
30kl./s) oraz tryb panoramy. Nowością jest opcjonalna stacja Party-Shot
zamieniająca aparat w osobistego fotografa.

Sony WX1 i TX1

W modelu TX1 zamontowano obiektyw Carl Zeiss z 4-krotnym zoomem
optycznym i duży, bo 3-calowy panoramiczny ekran dotykowy. W modelu WX1 siedzi
sobie szerokokątny (od 24 mm) obiektyw Sony G ze światłem
f/2.4 i zoomem optycznym 5x.

Ciekawą konstrukcję ma migawka zastosowana w obydwu modelach – umożliwia
ona robienie zdjęć seryjnych z prędkością 10 kl./s.
Wspomniany tryb panoramy uproszczono do granic możliwości – wystarczy wcisnąć
spust migawki i przesuwać aparat w pionie lub poziomie, reszta zrobi się “automagicznie”.
W ten sposób można robić panoramy o kącie widzenia 256 stopni w WX1
lub 185 stopni w TX1.

W trybie zdjęć z ręki o zmierzchu aparat wykonuje serię sześciu zdjęć,
po czym nakłada je, tworząc jeden zoptymalizowany obraz z radykalnie osłabionymi
szumami. Można też wybrać tryb wyraźnego ruchu, ułatwiający rejestrację
ruchomych obiektów przy słabym oświetleniu i zmniejszający poziom szumów.

Sony WX1 i TX1

Do tego oba mają optyczny stabilizator obrazu SteadyShot
oraz oczywiście funkcje wykrywania twarzy i uśmiechu. Z tego co zrozumiałem,
to podstawka Party-Shot (IPT-DS1) służy to ustawienia aparatu
tak, aby sam robił zdjęcia uśmiechniętych ludzi – zgodnie z nazwą, ciekaw
jestem efektów takiej automatyki po całonocnej imprezie. Dobry temat na serię
zdjęć… Najlepsze jest to, że po włożeniu aparatu w odstawkę, automat nie
tylko robi zdjęcia reagując na uśmiech, ale też samoczynnie obraca, pochyla
aparat i reguluje ustawienia zooma. Na prawdę niezła ciekawostka.