Wyważona Technologia czyli Canon S3 IS

Recenzja Canona S3 IS

Recenzja Canona S3 IS

Proponujemy Wam pierwszy w historii naszego serwisu test długodysnasowy
jakiego dokonał na swoim aparacie jeden z naszych redakcyjnych kolegów. Canon
S3 IS, który co prawda nie występuje już w sprzedaży jest ciekawym bohaterem
takiego testu ponieważ jego rodzina stale ewoluuje i nowe modele konsekwentnie
rozwijają dorobek poprzedników. Dziś gdy Canon proponuje nam SX10
IS warto spojrzeć w tył i poznać opinię doświadczonego użytkownika tej
serii.

Obecnie niewielu znajdzie się zapaleńców chcących kupić aparat, który premierę miał równe trzy lata temu, i który ma już dwóch nowszych i doskonalszych braci. Co więcej w świecie cyfrowych kompaktów trzeba rozpychać się łokciami by pozostać na powierzchni, gdyż konkurencja nie śpi a modele jak Lumix FZ5 czy Sony Cyber-shot H5 stanowią tego przykład.

Co więc sprawia że ten model można uznać za zwycięzce wyścigu. Jako że posiadam go od półtora roku spróbuje opisać jego zalety i wady w codziennym użytkowaniu.

Wnętrze

 

Myślę, że należałoby rozpocząć o bogatego wnętrza tej zabawki. Zbudowane jest ono między innymi z 6 Mpix matrycy CCD oraz szybkiego procesora obróbki obrazu DIGIC II z technologią iSAPS, który sprawnie radzi sobie z przetwarzaniem zdjęć i pozwala na szybkie ustawienie ostrości jak również zmniejsza do minimum zużycie energii. 2″ obrotowy wyświetlacz mający rozdzielczość około 115.000 punktów to niedoceniany patent canona sprawdzający się w wielu trudnych czy nietypowych sytuacjach. Choć ta konstrukcja może wydawać się delikatna, po licznych testach w trudnych warunkach nie zauwarzam nadmiernego zurzycia. Oczywiście do wyboru jest także wizjer który staje się przydatny w sytuacjach, w których zależy nam na oszczędności energii.

Optyka

 

A teraz obiektyw, na którym chwilę się zatrzymam. Jest to12X optyczny zoom + 4 Cyfrowy o ogniskowej 6.0 – 72.0 mm (odpowiednik 36 – 432 mm dla filmu 35 mm). Wszystko ładnie ale jak poradzić sobie z drżeniem rąk przy takim zoomie. Za to odpowiedzialny jest system Image Stabilizer, który w połączeniu z przesłoną F 2,7-3,5 daje duże możliwości. Cenną właściwością tego obiektywu jest też system Macro i SuperMacro dzięki któremu możemy robić zdjęcia niemal dotykając obiektu. Niestety po kilku miesięcznej eksploatacji zacząłem dostrzegać minusy tej optyki. Pierwszą był zbyt wąski kadr, który na szczęście można zniwelować dokupując konwerter szerokokątny poprawiający znacznie kąt widzenia. Drugą kwestią jest mała jasność przy maksymalnym zoomie, z którą nijak radzi sobie funkcja IS powodując rozmycia. I na to znajdzie się sposób mianowicie statyw i manualne ustawienie.

Budowa

 

Aparat zasilany jest 4 bateriami typu AA, które niestety wpływają na wagę. W zamian dają bardzo długa żywotność i pozwalają zrobić ok 500 zdjęć. Wykonanie plastikowej obudowy nie pozostawia wiele do życzenia, choć żaden jego konkurent nie może się poszczycić lepszą (wiadomo, że ma to znaczący wpływ na cenę). Co może denerwować to dekielek, który nakładany na obiektyw często zeń spada. Zastosowano także dwa mikrofony dzięki którym podczas filmowania poprawia się jakość dźwięku. Cenię Canona za jego intuicyjne menu oraz sprytne rozmieszczenie przycisków, które pozwala na bardzo dużo. Obsługa menu szczególnie przy próbach robienia zdjęć w trybie manualnym jest szybka i nie przysparza większych problemów. Jeśli natomiast chcemy wykonywać zdjęcia na auto posłuży nam do tego niezwykle proste w obsłudze pokrętło. Wśród licznych klasycznych rodzajów ustawień automatycznych jak portret czy krajobraz znajdziemy też tryb Scene, dzięki któremu możemy dokonać zdjęć w bardziej wymagających warunkach. Ciekawą funkcją jest tryb wyboru tylko jednego kolo, ukazujący zdjęcie czarno białe z dodanym od siebie kolorem, co pozwala stworzy świetny efekt. Także opcja panoramy może być przydatna szczególnie podczas robienia zdjęć krajobrazu.

Obraz

 

W cyfrowych aparatach tej klasy Canon przoduje w jakości wykonywanych zdjęć. Jeśli chodzi o konkurentów jak np. Lumix Fz5 którego optyka ze stajni Leica przewyższa jakościowo, to jednak fotosy z S3 wyglądają lepiej niż przyzwoicie. Bogata paleta kolorów, i świetnie działający system balansu bieli zadowoli już pół profesjonalistów. Niemal zerowa wartość aberracji przy tak skomplikowanej budowie teleskopowej optyki z pewnością napawa dumą japońskich konstruktorów. Niestety jak wspomniałem na początku są i minusy, mianowicie szumy które zaczynają być nieznośne przy ustawieniach parametru ISO na 400 a tym bardziej 800. Oczywiście konkurencyjne modele borykają się z podobnymi problemami. Dlatego częstokroć lepiej się pomęczyć opcjami manualnymi aby wychodziły nam czyste zdjęcia.

Podsumowując

 

Po półtorarocznym okresie i wykonaniu ponad tysięcy zdjęć, mogę stwierdzić że jeśli teraz miał bym na nowo dokonywać wyboru nie zawahał bym się ani chwili. Jego półprofesjonalne zacięcie, przy niewielkich rozmiarach pozwala dokonywać doskonałych zdjęć nawet jeśli warunki nam nie sprzyjają.